To pierwsze to kilka randowmwych rysunków na rozruszanie, pana z pistoletem mam ochotę pokolorować i dorobić mu jakieś tło. To drugie to kilkudziesięciominutowe[30-60 minut] speedy. Klikamy w obrazki żeby zobaczyć ich większe wersje.

Nie mam dziś za wiele do powiedzenia. Szybko się tylko wypłaczę: idą
zaliczenia, mam do zrobienia: animację, muszę ogarnąć ilustratora,
napisać esej o sztuce i porobić kilka zdjęć, do tego jeszcze parę
drobniejszych zadań na różne przedmioty i to już wystarczy żebym wpadł
w nieco histeryczny nastrój. Tak to jest, studiowanie zaczyna się tak naprawdę tydzień-dwa tygodnie przed zaliczeniem. I tak nie jest źle, odzyskałem nieco wiary
w siebie, mimo że dowiedziałem się że od zawsze mam drobną dysleksję i
dysgrafię.